"Bunt transciał"! Rocznica odrzucenia przez Sejm ustawy o uzgodnieniu płciPrzemawiały: Anna Grodzka, Lalka Podobińska i Wiktor DynarskiTranskrypcja poniżej:ANNA GRODZKA: Witam, proszę państwa, dzisiaj mija rok, od kiedy Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, najwyższy organ ustawodawczy, odrzucił, znaczy nie przeciwstawił się vetu prezydenta. Została uchwalona w ubiegłej kadencji dzięki wysiłkowi Fundacji Trans-Fuzja, dzięki pracy zespołu ludzi w parlamencie, dzięki temu, że udało mi się przekonać polityków do poparcia ustawy o uzgadnianiu płci, została ta uchwała uchwalona przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Niestety stało się to w końcówce. Najpierw przez wiele miesięcy była przetrzymywana w komisjach, kierowana do komisji ustawodawczej, nie dopuszczano do debaty tej uchwały. Potem niecały rok przed końcem kadencji Platforma Obywatelska, posłowie, większość posłów z Platformy Obywatelskiej zdecydowała się poprzeć prace nad tą ustawą, dzięki temu ta ustawa została przez sejm ostatecznie uchwalona. Za tą ustawą głosowali posłowie lewicy, posłowie Ruchu Palikota oraz większość posłów Platformy Obywatelskiej. Przeciw głosowało oczywiście Prawo i Sprawiedliwość i inne prawicowe partie. Ustawa została jednak uchwalona, natomiast wszystko wisiało, ponieważ został wybrany nowy prezydent, pan Andrzej Duda, wszystko wisiało na decyzji prezydenta. Okazało się, że pan Andrzej Duda, pan prezent zawetował tę ustawę przyjętą przez parlament i wszystko wisiało na włosku. Na ostatnim niemalże posiedzeniu sejmu ubiegłej kadencji miało odbyć się odrzucenie tego veta prezydenckiego, mogło być odrzucenie tego veta prezydenckiego. Niestety do tego nie doszło. Platforma zrobiła zwrot, mimo tego że z wyliczeń wyglądało na to, że wszyscy posłowie, którzy dotychczas głosowali za ustawą, jeśliby zagłosowali, również by byli w stanie odrzucić veto prezydenta, niestety Platforma Obywatelska jak się okazało okazała się mało obywatelska i odrzuciła, znaczy nie dopuściła do odrzucenia veta prezydenta Dudy. [Wstyd!] Wstyd, rzeczywiście to jest wstyd, ale tak się stało i dzięki temu straciliśmy wszyscy. Świadomie mówię „wszyscy”, bo nie chodzi tylko o osoby transpłciowe, których prawa w Polsce nie są szanowane, o czym myślę, że moja współpracowniczka, też w owym czasie wiceprzewodnicząca Fundacji Trans-Fuzja, za chwilę powie, ale odrzucono pewną szansę dla całego polskiego społeczeństwa, szansę na to, żeby czuło się społeczeństwo równe, że każdy człowiek ma prawo być sobą, ma prawo do poczucia, że jest szanowany przez innych ludzi i nie zmuszany do poniżających procedur, które obowiązują w tej chwili w sytuacji konieczności korekty płci. Lalko, bardzo proszę cię, może opowiesz o tym, co straciliśmy.LALKA PODOBIŃSKA: Witam serdecznie, chciałabym na początek powiedzieć jedno zdanie, które zawsze mi przyświeca w tym, co robię, robiłam i mam nadzieję będę robić. To jest to, że osoby transpłciowe istniały zawsze. Osoby transpłciowe istnieją. Nic się nie zmieni, osoby transpłciowe zawsze będą i ich prawa powinny być przestrzegane, bo te osoby mają takie samo prawo jak każde inne osoby funkcjonować w naszym społeczeństwie. Ustawa o uzgodnieniu płci, która została w lipcu ubiegłego roku uchwalona i niestety nie przeszła dalej, ale została już uchwalona, ta ustawa cywilizowała cały proces korekty płci prawnej w Polsce. Do tej pory nie było żadnych uregulowań prawnych. Nie było i nadal nie ma. Nie ma dzięki Platformie Obywatelskiej, dzięki koalicji rządzącej, która przestraszyła się i w ostatniej chwili zachowała się nieludzko. W tej chwili musieliśmy znowu wrócić do sytuacji, kiedy osoby transpłciowe, aby móc stać się sobą, aby żyć zgodnie z poczuciem własnej tożsamości płciowej, muszą pozywać swoich rodziców do sądu. Wyobraźcie sobie, jak to musi eskalować konflikty rodzinne zwłaszcza w sytuacjach, kiedy rodzice sprzeciwiają się decyzjom swojego dorosłego dziecka, podkreślam, dorosłego dziecka. Takie dorosłe dziecko musi pozwać swoich rodziców. Dziś znowu osoba transpłciowa, która stara się o pracę musi przed swoim pracodawcą wyoutować się. Musi powiedzieć, że kiedyś była innej płci, miała zapisaną inną płeć, ponieważ wszystkie świadectwa pracy dotychczasowej, wszystko to, co robiła do tej pory jest na poprzednie dane metrykalne, czyli na inną płeć i inne imię, inną końcówkę nazwiska bardzo często. Ta ustawa obligowała wszystkich pracodawców do tego, żeby zmienić te dane. Ta ustawa proponowała, żeby nie pozywać rodziców. Ta ustawa proponowała, żeby sprawy medyczne, cała diagnoza była w gestii lekarzy a nie prawa i ustawy. Po prostu ustawa regulowała tylko kwestie prawne korekty płci, natomiast sprawy medyczne zostawiała w gestii lekarzy i osoby transpłciowej. Osoby transpłciowe same wiedzą, kim są, same wiedzą i nikt nie musi ich w upokarzający sposób zmuszać do jakichkolwiek działań medycznych czy psychicznych. Cóż, tak się nie stało. Ustawa była naprawdę bardzo progresywna i ułatwiłaby życie osobom transpłciowym. Niestety wciąż jesteśmy daleko za krajami, które szanują osoby transpłciowe. Wciąż możemy zazdrościć takim krajom jak Dania, Norwegia, Irlandia na przykład, gdzie w Norwegii ostatnio jest bardzo progresywna, wspaniała ustawa o uzgodnieniu płci. My wciąż musimy czekać na taką ustawę, ale chciałam podkreślić, że nie zapominamy. Nie zapominamy, jesteśmy i będziemy nadal zabiegać o to, żeby osoby transpłciowe mogły godnie żyć i żeby mogły w sposób cywilizowany korygować swoją płeć. Osoby transpłciowe i osoby nienormatywne płciowo. Dziękuję. [Brawo!] Wiku, może ty coś? Osobo prezesująca Fundacji Trans-Fuzja.ANNA GRODZKA: Bardzo poprosimy Wiktora Dynarskiego, osobę prezesującą Fundacji Trans-Fuzja.WIKTOR DYNARSKI: Nie wiem, czy można powiedzieć coś więcej niż już było powiedziane. To znaczy cały czas czekamy na ustawę. Chyba mogę powiedzieć tylko tyle, że Fundacja Trans-Fuzja nie przestanie pracować na rzecz osób transpłciowych, nie przestanie zabiegać o to, żeby uzgodnienie płci było w Polsce łatwiejsze i będziemy to robić jeśli nie we współpracy z parlamentem, to w inny sposób: przez sądy, przez międzynarodowe trybunały i przez inne instytucje, które mogą nam pomóc. Będziemy składać raporty, będziemy pisać, będziemy pomagać osobom indywidualnym prawnie, psychologicznie, socjalnie tak jak do tej pory. Po prostu nie przestaniemy pracować, bo uważam, że osoby transpłciowe w Polsce zasługują na szacunek i godność ludzką, ponieważ mają prawa człowieka i po prostu na to zasługują. Dziękujemy bardzo za przybycie i za oglądanie na Facebooku. Wiem, że ogląda chyba 25 osób czy 30, może więcej… 26, no to pięknie. Dziękujemy, że byliście z nami też na Facebooku.

Opublikowany przez Fundacja Trans-Fuzja na 9 października 2016

Ten wpis został opublikowany w kategorii To cosik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *